O stereotypie bibliotekarki Paweł Smoleński pisze…

Artykuł ukazał się online 28 maja w Wysokich Obcasach, które bardzo cenię: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,7912383,Bibliotekarki.html

Artykuł miał obalić mit bibliotekarki w zgrzebnych okularach, mysim kolorze włosów i spódnicy do połowy łydek. Czy obalił? Nie sądzę. Tekst jest płytki, pozbawiony polotu, a przedstawione bibliotekarki… no cóż – może i robią wiele dla swoich bibliotek, ale nie zapominajmy, że „Magdalena Łodej (…) bibliotekarką została z ambicji i przypadku. Wcześniej próbowała sił w sklepie z elektroniką, a nawet z akcesoriami hydraulicznymi. (…) W Wąchocku była księgową w ośrodku zdrowia. Do chwili, gdy miasto ogłosiło konkurs na szefa biblioteki” a inna próbuje pomóc bibliotece przy pomocy męża zasiadającego w radzie miejskiej. W dzisiejszych czasach przydałoby się mieć jednak wykształcenie bibliotekoznawcze – niż tylko „obrotność” – bo tylko wiedza zdobyta w trakcie studiów pozwoli rozwinąć skrzydła bibliotece – pod względem kulturalnym i managerskim zarazem.
A co do wyglądu bibliotekarek – naprawdę nie wyglądamy tak źle. Pracuję z wieloma babeczkami ciekawie ubranymi – nie potrzebujemy dekoltów do brzucha i krótkich spódniczek🙂 Sama nieskromnie zaliczam się do fajnych babeczek rockujących i lubiących tatuaże😀 Ale to fakt, że ludzie, którzy właśnie co dowiedzieli się, gdzie pracuję i kim jestem, na chwilę zamierają…😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s