Winter is coming!

… na małym ekranie. To motto rodu Stark, jednego z najważniejszych rodów sagi. Gra o tron, pierwszy tom siedmioczęściowej Pieśni Lodu i Ognia autorstwa Georga R. R. Martina, została wreszcie zekranizowana. Produkcją zajęła się stacja HBO, nad scenariuszem pracował sam autor dlatego też pokładałam duże nadzieje. Tym bardziej, że stacja podsycała zainteresowanie wypuszczając od paru miesięcy kolejne trailery, tzw. behind the scenes, prezentowała aktorów oraz wywiady z Georgem Martinem. 2 tygodnie przed premierą udostępniła 14 pierwszych minut odcinka. Dzisiaj usiedliśmy, by obejrzeć odcinek otwierający. Muszę przyznać, że dali radę😉. Co prawda paru aktorów/aktorek wymieniłabym na bardziej charakterystycznych (niestety czytając tworzymy własny obraz bohaterów), ale ci też nie  są źli😀 Śliczna Aria, trochę mniej Sansa (w książce było odwrotnie ;)). Scenografia robi wrażenie – nie zastosowano półśrodków.

Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek.

Serial ma składać się  z dziesięciu odcinków. Koncentruje się na siedmiu szlacheckich rodach, które walczą o kontrolę nad Westeros, mityczną krainą. Dawny przyjaciel króla Westeros Roberta Baratheona, Eddard Stark, zostaje przez niego poproszony o zostanie jego głównym doradcą. Eddard (Ned), który sądzi, że poprzednik został zamordowany, przyjmuje ofertę, by móc przeprowadzić prywatne śledztwo. Okazuje się, że  wiele rodów zainteresowanych jest objęciem tronu. Konflikt prowadzi do wojny. Tymczasem na północy budzi się starożytne zło. Pomiędzy nimi a królestwem ludzi stoi tylko braterstwo wyrzutków, Nocna Straż. Więcej na stronie hbo.pl.

O Pieśniach Lodu i Ognia:

Sama Pieśń jest rewelacyjna. Saga określana jest mianem fantasy, ale tak naprawdę ma niewiele wspólnego z tym gatunkiem. Bardziej przypomina powieść quazi historyczną osadzoną w realiach średniowiecza, gdzie głównymi bohaterami są rody – królewskie (np. Lannisterowie), szlacheckie (np. Starkowie), wygnane (Targeryen). Nie będę spoilerowała, zapraszam do lektury, bądź oglądania serialu.

Tom pierwszy został wydany w 1996 r. Obecnie Pieśni składają się z czterech części, a autor zapowiada kolejne – oczywiście ostatni tom pozostawił wiele otwartych wątków. Przyznam się, że kolejne tomy sagi są najbardziej oczekiwaną premierą – przynajmniej dla mnie.

Książka wciąga. I to bardzo. Nie znam osoby, której by się nie podobała. Wszyscy, którym zaproponowałam jej lekturę zaczynali i nie byli w stanie przerwać (może to zasługa świetnego tłumaczenia?). Ja czytałam rano przed pracą, w drodze do pracy w autobusach (chociaż nie mam takiego zwyczaju, nie jestem w stanie się skupić i korzystam z audiobooków), czasem w pracy (jak nikt nie mógł mnie przydybać), po pracy, przed snem, po kąpieli😉. Obecnie czytam oryginalną  angielskojęzyczną wersję, by być przygotowaną językowo na nowe tomy (kolejny, Dance with Dragons, planowany jest na lipiec 2011 – w Polsce premiera nieznana).

Naprawdę polecam – a już w szczególności całą Pieśń

Jedna uwaga do wpisu “Winter is coming!

  1. Pingback: Interaktywny Game of Thrones | Co mi w duszy mruczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s