Edycja e-booków dla żółtodziobów

Jak wiecie, od jakiegoś czasu jestem w posiadaniu czytnika Nook. E-booki ściągam z darmowych stron internetowych, najlepiej w formacie .ePub. Natomiast co robię, gdy ściągam książkę w formacie innym np. pdf – których jak wiadomo jest więcej?  Edytuję je sobie sama. Przydadzą nam się programy ułatwiające edycję i konwersję plików na .ePub.

Korzystam z darmowego Calibre oraz Sigil.  I o tych programach będzie parę słów.

Pierwszy z nich, Calibre e-book management, wystartował pod koniec roku 2006, kiedy to pojawił się pierwszy e-ink reader, Sony PRS 500. Od tego czasu niesamowicie ewoluował i jest bardzo przydatnym narzędziem każdego e-czytelnika. Jest to zupełnie darmowy program do zarządzania biblioteką książek jak i konwersji plików np. pdf na .ePub. Dlaczego warto konwertować pliki do ePub  – zapraszam do przeczytania mojego wpisu Papierowe czy elektroniczne.

Zatrzymajmy się przez chwilę przy biblioteczce. Nasze skarby możemy sortować poprzez autora, tytuł, datę, rating, serię itp. Przy niektórych popularnych pozycjach Calibre wyszukuje konkretne metadane danego e-booka w Internecie (np. okładkę).

Fajną opcją jest również subskrypcja wszelakich wiadomości. Używam Read It Later – naprawdę dobrze współgra z Calibre. Newsy można czytać online oraz offline na Nooku, także telefonie, dostęp jest zewsząd. W Calibre można też zasubskrybować publikacje polskie – obecnie jest 51 źródeł, w tym m. in.: Polityka, Niebezpiecznik czy książka.net.pl.

Występuje w polskiej wersji językowej.

Oczywiście Calibre ma też inne funkcje nieźle rozwinięte i przede wszystkim jest dosyć intuicyjny. Polecam.

Jak już sobie przekonwertujemy e-booka do formatu .ePub  w Calibre może okazać się, że e-book nie jest odpowiednio przygotowany i przydałby się profesjonalny jego skład, który zapewni nam przyjemną lekturę.    Możemy wtedy sięgnąć do Sigil, a dokładnie Sigil aWYSIWYG ebook editor, który takim edytorem .ePub jest.

Edytor WYSIWYG jest darmową aplikacją; może nie wygląda ładnie czy designersko, ale jest w pełni funkcjonalny. Pozwala na aktualny podgląd, formatowanie i modyfikację treści. Pozwala również na obróbkę kodu XHTML /CSS. Pozwala na szybką edycję poprzez popularne opcje jak pogrubienie, kursywa czy justowanie, a także na wstawienie grafiki.

Występuje w angielskiej wersji językowej, ale jest bardzo intuicyjny, toteż osoby nie znające języka nie powinny mieć problemu.

Naprawdę polecam te programy do konwersji i edycji e-booków. Przede wszystkim są darmowe, łatwe do instalacji i proste w obsłudze.

Demo Calibre tutaj.

Jedna uwaga do wpisu “Edycja e-booków dla żółtodziobów

  1. Pingback: Kolejne polskie wydawnictwo bez DRM! | Co mi w duszy mruczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s