Pan Kotek był chory

Ostatni tydzień (w tym końcówka tzw. majówki) upłynął nam pod znakiem Kota. Naszego, chorego Kota. Zaczęło się 3 maja – przestał jeść, pić, wymiotował co jakiś czas. Jako, że po przeprowadzce do Trójmiasta nic się z nim do tej pory nie działo, nie korzystaliśmy z usług weterynaryjnych. Zaczęło się poszukiwanie lecznicy, co utrudnił fakt majowych urlopów. W końcu stanęło na Gdyńskiej Klinice Weterynaryjnej. W niedzielę miał operację – niestety kolejne choroby było wykluczane, a kot jak chory tak chory, z małą poprawą w sobotę. W niedzielę nastąpiło pogorszenie. Zadzwoniliśmy po poradę – lekarz stwierdził, że nie ma co czekać – wraz z wezwanym chirurgiem (nota bene właścicielem lecznicy, który akurat tego dnia miał wolne) otworzyli kotka. Po półtorej godziny telefon – wyjęli z okolic trzustki kawałek gumowej piłeczki, którą ostatni raz bawił się w Krakowie ok. 8 miesięcy temu! Piłeczka spowodowała niedrożność jelit (czyli problemy z osowiałością, brakiem łaknienia, wymiotami i zaparciami), a w rezultacie zapalenie trzustki, które często kończy się śmiercią kota. Musicie wiedzieć, że nasz Abciuch to rozrabiaka i ancymon jakich mało – rozrabia, wszędzie go pełno, krzyczy na nas, pierwszy siada do posiłków. Zmiana zachowania podczas choroby, wierzcie, była ogromna i natychmiastowo nas zaalarmowała.

Zapalenie trzustki już prawie wyleczone. Kocur przeżył swoją pierwszą operację i pobyt w weterynaryjnym szpitalu. Teraz przed nim parę dni diety (oby zaczął jeść!) i rekonwalescencji w domu, ale nic to – ważne, że lekarze lecznicy szybko zareagowali, znaleźli przyczynę choroby i tym samym go uratowali. Nie ma nic gorszego, niż bezsilność i niewiadoma…Odebraliśmy go właśnie z lecznicy. Humor mu dopisuje, już zdążył na nas nakrzyczeć😀

2 uwagi do wpisu “Pan Kotek był chory

  1. Nasz kot ma wiele ulubionych przysmaków… zdziwiłabyś się😀
    Zdjęcie szwów w przyszłym tygodniu, jeszcze nie chce za bardzo jeść, trzeba mu dawać na palcu rozdrobnioną karmę i dopiero raczy zlizać😉 Ale tak – jest lepiej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s