Dziedzictwo cesarzowej: Pomnik Cesarzowej Achai

Po wielu latach czytania literatury powszechnej pięknej, tzw. beletrystyki, za namową Koleżanki, zainteresowałam się gatunkiem fantasy i science fiction. I to „zainteresowanie” trwa już kolejne lata. Prócz powieści stricte obyczajowych, gnębię również i te ze snów, marzeń, fantazji pisarzy. Swojego czasu padło na Achaję, Andrzeja Ziemiańskiego. Był z moją chęcią przeczytania pewien problem – na rynku jej nie było, o wznowieniu cicho sza (obecnie jest 2. wydanie z 2011 r.). Na portalach aukcyjnych 1. wydanie osiągało sumy bajońskie. Z pomocą przyszła mi ukochana moja Koleżanka (ta sama, dzięki której przeczytałam tyle fantastycznych książek) – jej Achaja nie przypadła do gustu, ale z chęcią mi wszystkie 3 tomy odsprzedała za prawie darmo. Dzięki Aguś! -:*🙂

I tak po paru latach od premiery ostatniej części Achai (2004), Fabryka Słów wydała w kwietniu 2012 r.  (na ebooka było trzeba czekać miesiąc dłużej) nową powieść Andrzeja Ziemiańskiego, Pomnik Cesarzowej Achai, T.1. Na wydanie czekają część 2. i 3 (2. połowa 2012 r.). O tej nowości dowiedziałam się – zgadnijcie od kogo?? – dzięki wspomnianej Koleżance!

Jeżeli ktoś jest fanem Achai (ale prawdziwym fanem), nie powinien rozczarować się Pomnikiem. Rzecz dzieje się wiele lat po wydarzeniach opisanych w pierwszych książkach cyklu. Mamy trzy historie – rybaczki Shen, czarownicy Kai i … (pamiętajcie, to Ziemiański! ;)) polskiej floty ORP „Dragon” (przede wszystkim Tomaszewski). Oczywiście ich drogi w pewnym momencie łączą się. Więcej nie napiszę, żeby nie zdradzić za wiele. Językowo Ziemiański nie odstaje – świetnie operuje językiem polskim, ma niezwykłą fantazję w tworzeniu i opisywaniu nowych światów. No przecież – kto widział, żeby specsłużby były złożone wyłącznie z kobiet?? Czy w Polsce czy w jakimkolwiek innym kraju w miarę cywilizowanym jest to możliwe?😉 Ano właśnie. Kobiety nie byle jakie, bo zilustrowane przez Dominika Brońka. Piękne, zgrabne i … dzikie. Kobiety te toczą boje wcale nie gorzej niż „potwory” (odsyłam do książki) i mężczyźni. Ziemiański kreuje świat bitew i wojen z niesłychaną lekkością, tak, że czytelnik nieznoszący opisów batalistycznych (czytaj: JA), czyta je z zapartym tchem. To udaje się tylko nielicznym pisarzom!

Książka niestety nie należy do najtańszych, ok. 50 zł wersja papierowa, ok. 40 zł wersja ebook. Mi udało się kupić wersję ebook w promocji (z okazji premiery elektronicznej: 32,21 zł). Rach ciach, pieniądze na konto Virtualo poprzez PayPal i książkę mogłam już pobrać! Baja!😀

Panie Ziemiański – czekam na pozostałe części!😀

Andrzej Ziemiański, Pomnik Cesarzowej Achai, T. 1
Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012
Ilustracje: Dominik Broniek

Fragment powieści

6 uwag do wpisu “Dziedzictwo cesarzowej: Pomnik Cesarzowej Achai

  1. hmm, 3 tom Achai tak bardzo mi się nie podobał, że nadal zastanawiam się czy czytać kolejne dzieło pana Ziemiańskiego z tej, nazwijmy to, „serii”. Za to tom drugi długo należał do moich ulubionych rozweselaczy dzięki postaciom żołnierek🙂

  2. Faktycznie, 3. tom był najsłabszy, ale wg mnie nie był aż tak zły jak twierdzisz. Pomnik jest, hmmm… ciekawy🙂
    Połączenie współczesnej Polski ze światem po 2. stronie i moimi ulubionymi wojowniczkami😉 Czekam na kolejne tomy!😀

  3. Pingback: Pomnik Cesarzowej Achai, T. 2 | Co mi w duszy mruczy

  4. Pingback: Mgłą w Teslę | Co mi w duszy mruczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s