a tymczasem…

…koniec sezonu snowboardowego… we wtorek byłam ostatni raz na desce. Pożegnałam ją słońcem, jazdą i… bolącym kolanem (które już ostatniego dnia w Kaprun przypomniało o sobie pomimo ściągaczy). Na szczęście to nic poważnego, początki zapalenia, w niedługim czasie mam usg – zobaczymy co wykaże… niestety pani dr zabroniła na razie jakiegokolwiek ruchu – tak więc siłownio żegnaj! A tymczasem wyciągam z szafy rolki 🙂

Reklamy