Czerwoną mgłą w Teslę

Świąteczno-noworoczny urlop (2 tygodnie) i brak dobrego śniegu na wygłupy snowboardowe w Białce Tatrzańskiej sprawiło, że wróciliśmy wcześniej do Gdańska. 

Mąż pod choinką znalazł najnowszy zbiór opowiadań Pułapka Tesli Andrzeja Ziemiańskiego. Książka jest już na półce „Przeczytane”, poszłam za ciosem i dorwałam Czerwoną mgłę Tomasza Kołodziejczaka (czekała na dogodną chwilę, kupiona w promocji w którejś księgarni z ebookami). I Pułapka Mgła to zbiór opowiadań. Chciałam przy okazji recenzji tych dwóch książek opisać czytanego rok temu Króla Bólu Jacka Dukaja, ale problem jest taki, że… niewiele z niego pamiętam oprócz tego, że opowiadania za wyjątkiem dwóch przypadły mi do gustu… ale to trochę za mało na recenzję 🙂

Czytaj dalej

Here’s Danny! Powrót Danny’ego Torrance’a

doctor sleep

Stephena Kinga przedstawiać nie muszę – zwłaszcza, że nawet już to uczyniłam wcześniej (TU i TU). Powinno Wam to wystarczyć jako wstępniak do poniższej recenzji.

Najnowszą powieść mistrza grozy, Doctor Sleep, „skończyłam” w święta. Nie jest źle – zaczęłam pod koniec listopada, ukończyłam pod koniec grudnia. Miesiąc.

Oryginał w ebooku ma 544 strony, a ja czytałam ją sporadycznie, bo (do wyboru):

Czytaj dalej

Co dalej po Piotrusiu?

Jakuba Ćwieka poznałam całkiem niedawno, a to za sprawą akcji wypuszczenia do sieci opowiadań nominowanych do Nagrody Janusza A. Zajdla. Zbiór nadal można ściagnąć legalnie i za darmo na stronie Świata Czytników.

Długo nie zastanawiałam się, ściągnęłam i… odłożyłam do przeczytania na później. Za zbiór zabrał się za to mój mąż i bardzo szybko zażądał kupienia Chłopców Jakuba Ćwieka (a w następstwie Chłopców 2: Bangarang). Uzanałam, że rzecz jest warta chociażby przeczytania pierwszych 3 rozdziałów… I właśnie skończyłam czytać 2. część serii 😀

Czytaj dalej

Kuglarz nad kuglarzami, czyli zaproszenie do Joyland

To nie będzie recenzja najnowszej książki Kinga…  A jedynie zaproszenie do pewnego zwyczajnego (osobliwego?) parku rozrywki.

Powieść jest krótka (porównując z innymi pozycjami tego autora), przyjemna (?) i lekkostrawna (czy aby na pewno?). Jak zwykle świetnie nakreślone postaci, ich motywy i zachowania… a zresztą przekonajcie się sami/same. Ostrzegam – nie jest to horror, a powieść obyczajowa z małym motywem kryminalnym 🙂

PS. Cieszy mnie, że wydanie polskie pojawiło się w formie e-booka (Stephen King zarzekał się, że najnowsza książka będzie w wersji papierowej) – ale nic nie mówił o tłumaczeniach. A jeszcze bardziej, że w pierwszym tygodniu premiery można było ją kupić za 15 zł na stronie ebookpoint.pl 🙂

Wydawnictwo Prószyński i Ska
Rok wydania: 2013
978-8-3783-9861-5 (ebook)
Format: 14.5×21.0cm
Liczba stron w wersji papierowej: 336

Balladyny i romanse

Nazwisko Ignacego Karpowicza dotychczas było mi nieznane. Gdyby ktoś trzy miesiące temu spytał kto to jest – nie miałabym pojęcia. Serio. Jedna z jego książek przez zupełny przypadek trafiła w moje ręce, a raczej torebkę upominkową, którą otrzymałam ostatniego dnia mojej poprzedniej pracy. Były to Balladyny i romanse.

Bałam się tej książki. Na okładce informacja „Paszport Polityki”. Czytałam w Internecie – Ignacy Karpowicz, Paszport Polityki, nominowany do Nagrody Nike. Nie wróżyło to dobrze. Nadal w pamięci miałam Dorotę Masłowską, laureatkę Nagody Nike i Paszportów – której fenomenu do tej pory nie jestem w stanie pojąć i zrozumieć.

Stało się, tydzień temu zaczęłam czytać… i powieść pochłonęła mnie całkowicie. Przeczytanie prawie 600 stron zajęło mi tydzień, wczoraj skończyłam. Powiecie, „phi” tydzień – słabo.
Czytaj dalej

Pomnik Cesarzowej Achai, T. 2

Jakis tydzień temu skończyłam 2. tom „Pomnika” i choć nie rozczarował mnie – pozostawił mały niedosyt. Pierwsza część – BOOM na niesłychaną skalę! Walnęło po mnie, nie było co zbierać. Przepadłam dla „Nowej Achai” 😉 Na takie połączenie dwóch światów: polskiej technologii militarnej z prymitywizmem drugiego może pozwolić sobie tylko Ziemiański. I wychodzi mu to nadspodziewanie dobrze!

Wróćmy do niedosytu po przeczytaniu 2 .częsci, którego nie jestem nawet w stanie umiejscowić – Ziemiański, jak i w pierwszej części, świetnie poradził sobie z narracją, budowaniem fabuły, a nowo wprowadzone postaci nadały powieści świeżości (przede wszyskim Aie, nie pamiętam, aby była w pierwszej części – poprawcie mnie jeżeli się mylę). Postaci głowne – czarownica Kai wysunęła się dla mnie na prowadzenie. Żołnierz Shen – trochę w cieniu. Tomaszewski nadal ok 🙂

Czytaj dalej

Doktor Styks

Marcin Wolski, Doktor Styks (źródło: empik.pl)

Niedawno skończyłam czytać książkę Doktor Styks Marcina Wolskiego. Satyryk i pisarz „działa” na rynku od dawna – przez wiele lat (od lat 70. XX wieku) współpracował z Radiem Polskim, jest laureatem wielu nagród, między innymi Nagrody im. Janusza A. Zajdla za satyryczne utwory fantastycznonaukowe. Nie wywinął się również od Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotego Medalu”Zasłużony Kulturze Gloria Artis” ;).

Aż wstyd się przyznać – z twórczością Pana Wolskiego zetknęłam się dopiero parę dni temu, kiedy to teściowa dała mi do przeczytania wydaną w 2011 r. powieść, nadmieniając przy tym, że spokojnie mogę ją oddać, kiedy znajdę czas na jej przeczytanie… No cóż, oddałam dnia następnego, bo ją najzwyczajniej… skończyłam (książkę liczącą ok. 300 stron przeczytałam w ciągu 2 dni, a raczej jednego dnia licząc godziny poświęcone lekturze) 🙂

Czytaj dalej